Podsumowanie roku

W dzisiejszym artykule sprawdzimy jak sprawdziły się postawione przeze mnie prognozy dotyczące roku 2018.

Na pewno nie sprawdziła się teza o dużym wzroście cen czyli inflacji. Oficjalne dane mówią, że grudniu inflacja wyniosła tylko 1,1 %. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko podać, że nie uwzględnia ona sztucznie cofniętych przez rząd podwyżek prądu, czy wzrostów na rynku nieruchomości, który wyniósł od 10 do nawet 20%. W związku z niską inflacją nie doszło również do podwyżki stóp procentowych. Ekonomista, który wyjaśni niską inflację na świecie mimo wpuszczenia do gospodarek bilionów pustych pieniędzy dostanie prawdopodobnie nobla. Według mnie kluczowymi czynnikami są odnawialne źródła energii (niższa cena energii w długim okresie) oraz zapaść demograficzna w krajach zachodu, która obniża naturalną stopę procentową (a tym samym nie pozwala na duży wzrost inflacji).

Połowicznym sukcesem prognostycznym okazały się podwyżki cen ropy, które zgodnie z moimi przewidywaniami wzrosły do jesieni aż o 30 % by potem runąć o 40 %. Pomimo spadków na światowych rynkach, ceny na polskich stacjach paliw praktycznie nie zmieniły się, więc w sumie miałem rację.

Zgodnie z moimi prognozami załamały się światowe giełdy. Tak jak napisałem wzrosły najpierw o kilkanaście procent, by później runąć z hukiem i wejść w techniczną bessę.

Prawdziwy pogrom dopadł bitcoina, który zgodnie z moimi oczekiwaniami spadł o 80%.

Niestety również, zgodnie z moimi oczekiwaniami rząd wprowadza nowe podatki, by utrzymać swoje socjalne fanaberie (więcej w artykule http://polska-w-ruinie.pl/2018/11/08/panstwo-teoretyczne/ ).

Choć konsumpcja i wysokie tempo wzrostu nie zostały zduszone jak pisałem, to wyraźnie widać, że w Polskiej gospodarce dzieje się coraz gorzej. Powstał deficyt w wymianie handlowej z zagranicą, przejmowanie są polskie spółki przez zagraniczną konkurencję, nastąpiło załamanie wskaźnika PMI dla przemysłu oraz spadki na polskiej giełdzie. Największy zagraniczny odbiorca naszego eksportu (Niemcy), notuje właśnie największy od kilu lat spadek produkcji przemysłowej oraz nowych zamówień. Wszystkie te czynniki zwiastują w kolejny roku poważnie problemy dla naszej gospodarki oraz jej duże spowolnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *